- Cieszymy się, ale brakuje pełnej radości, po końcowej syrenie ostatniego meczu – mówił Krzysztof Majkowski, trener tyskiej drużyny.

 

W środę podjęto decyzję o zakończeniu wszystkich rozgrywek hokejowych w związku z dynamiczną sytuacją dotyczącą zagrożenia epidemią koronawirusa (COVID-19), kierując się zaleceniami władz centralnych Rzeczpospolitej Polski, w tym Ministra Sportu oraz Głównego Inspektora Sanitarnego.

Zarząd Polskiej Hokej Ligi postanowił przyznać miejsca medalowe w sezonie 2019/2020 klubom, które awansowały do półfinałów play-off, według punktacji uzyskanej w ćwierćfinałach play-off oraz w sezonie zasadniczym.

Mistrzem Polski został GKS Tychy, wicemistrzem Re-Plast Unia Oświęcim, a trzecie miejsce przypadło ex aequo JKH GKS Jastrzębie i GKS Katowice.

- Nikt się nie spodziewał, że sezon zakończy się w ten sposób – mówi trener GKS Tychy Krzysztof Majkowski. - Przez cały sezon zasłużyliśmy na to, żeby przyznać nam pierwsze miejsce. Cieszymy się, ale brakuje pełnej radości, po końcowej syrenie ostatniego meczu. To jest radość bez euforii. Mam nadzieję, że taka sytuacja nigdy się nie powtórzy – zaznacza szkoleniowiec, który twierdzi, że zakończenie sezonu było dobrą decyzją. - Najlepszą z możliwych. Były dywagacje, czy dokończyć sezon bez publiczności, ale play-offy bez widzów nie mają sensu – dodaje Majkowski

- Nie czujemy się jak mistrzowie, ale zrobiliśmy kawał dobrej roboty. Wygraliśmy sezon zasadniczy, ćwierćfinały, ale najważniejsze jest zdrowie – zaznacza napastnik Michael Cichy, który wraca do Stanów Zjednoczonych. - Znalazłem ostatni lot, jutro rano wracam do domu – dodaje gracz tyskiego klubu.

- Wygraliśmy mistrzostwo sezonem zasadniczym, ale każdy chciał to zakończyć sportowo. Poprzednie dwa mistrzostwa to była kwintesencja play-offów, całego sezonu, gdzie zmęczeni z kilkoma urazami wygrywaliśmy i to smakowało o wiele, wiele lepiej – ocenia napastnik Filip Komorski. - Widzimy, co dzieje się na świecie. 24 godziny temu ktoś mógł polemizować z tą decyzją, ale teraz już nie ma argumentów, aby grać. Sport jest ważny, ale zdrowie kibiców, zawodników, działaczy jest ważniejsze. Mam nadzieję, że w następnym sezonie pełne trybuny będą już od pierwszych kolejek – dodaje hokeista.

MATERIAŁ VIDEO