Selekcjoner reprezentacji Polski Pekka Tirkkonen podsumowuje turniej Europejskiego Pucharu Narodów w Edynburgu
W dniach 5-7 lutego Biało-Czerwoni grali w trzecim cyklu Europejskiego Pucharu Narodów. Poprzednie dwa turnieje – w Sosnowcu i Budapeszcie – Polacy wygrali. W Edynburgu nasza drużyna przegrała ze Słowenią 3:4, Ukrainą 2:4 oraz Wielką Brytanią 4:5. - Przed majowymi mistrzostwami świata w Sosnowcu mamy sporo rzeczy do poprawy, w tym grę defensywną, w liczebnym osłabieniu oraz w przewagach – mówi trener Pekka Tirkkonen.
- W Edynburgu pozytywne było to, że walczyliśmy w każdym spotkaniu do końca o zwycięstwo, ale niestety popełniliśmy zbyt wiele prostych błędów w obronie i traciliśmy wtedy łatwe gole. W pierwszych dwóch turniejach znaleźliśmy sposób na rywali i wygrywaliśmy, w tym turnieju, tak jak wspomniałem, było za dużo prostych błędów – analizuje trener kadry narodowej, który chwali naszych młodszych graczy. - Znowu z dobrej strony pokazali się Szymon Kiełbicki i Jakub Ślusarczyk – zaznacza.
- Przed majowymi mistrzostwami świata w Sosnowcu mamy sporo rzeczy do poprawy, w tym grę defensywną, w liczebnym osłabieniu oraz w przewagach. Kolejne mecze czekają nas w kwietniu, wtedy zmierzymy się dwukrotnie z Litwą i Węgrami na wyjeździe oraz dwukrotnie ze Słowenią u siebie i raz z Francją – dodaje na koniec Tirkkonen.








