01.05.2026, Aktualność

6:4, które połączyło pokolenia. Spodek znów przeżył tamten mecz

 

Gala i wystawa „6:4 Triumf w Spodku” były wyjątkowym wydarzeniem upamiętniającym 50. rocznicę historycznego meczu Polska - ZSRR. To właśnie tego wieczoru historia polskiego hokeja powróciła do miejsca, w którym przed laty naprawdę się wydarzyła.

Już od godzin popołudniowych w katowickim Spodku czuć było wyjątkową atmosferę. Korytarze wypełniły się zdjęciami sprzed pół wieku, a w tle wybrzmiewała muzyka z filmu przypominającego tamte wydarzenia. W Restauracji MAX rozpoczęło się pierwsze, najbardziej osobiste spotkanie, dawni zawodnicy, którzy jak niektórzy przyznawali nie widzieli się nawet cztery dekady, witali się jakby czas zatrzymał się w 1976 roku.

A potem przyszedł moment, na który czekali wszyscy.

Wejście na taflę Spodka

Nazwiska składu z 1976 roku wyczytywane jedno po drugim. Obecni na gali panowie Andrzej Tkacz, Henryk Wojtynek, Andrzej Zabawa, Andrzej Szczepaniec, Marek Marcińczak, Henryk Gruth, Ryszard Nowiński, Mieczysław Jaskierski, Wiesław Jobczyk weszli na Spodek tak jak na lód 50 laty temu, a hala, choć po latach zupełnie inna, znów na chwilę stała się tym samym Spodkiem sprzed pół wieku.

Była też cisza

Minuta ciszy dla tych, których już z nami nie ma, ludzi, którzy współtworzyli tamto zwycięstwo i tamtą historię. Cisza, która mówiła więcej niż słowa.

Oficjalną część otworzył prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie pan Krzysztof Woźniak, a w imieniu Miasta Katowice gości powitał wiceprezydent Waldemar Bojarun, podkreślając znaczenie tego wydarzenia dla sportowej tożsamości miasta. W imieniu drużyny głos zabrał Andrzej Tkacz, który z wyczuwalnym wzruszeniem, przemówił do wszystkich zgromadzonych gości.

Jednym z najważniejszych momentów wieczoru była projekcja filmu „Kryptonim OBIEKT. Cud nad Rawą”, poprzedzona wprowadzeniem reżysera dokumentu pana Wojciecha Wikarka. Na ekranie pojawiły się tamte akcje, tamte twarze, tamte emocje, a na tych samych trybunach siedzieli ludzie, którzy byli ich częścią. Trudno było o bardziej symboliczne spotkanie przeszłości z teraźniejszością.

Po filmie przyszedł czas na rozmowę. Panel dyskusyjny z udziałem zawodników z 1976 roku, obecnych szkoleniowców i przedstawicieli młodego pokolenia, mimo że poruszał trudne dla polskiego sportu tematy był pełen charakterystycznego dla hokejowego środowiska humoru, a panowie, mimo upływu lat, wciąż mieli w sobie tę samą energię, dystans i lekkość, które kiedyś pomagały im radzić sobie na lodzie.

Międzypokoleniowy charakter wydarzenia doskonale podkreślił również quiz wiedzy o hokeju. Po wyrównanej i pełnej emocji rywalizacji zwyciężyła drużyna młodzieży, udowadniając, że historia polskiego hokeja ma nie tylko swoją przeszłość, ale i przyszłość. Był to jeden z tych momentów, które najlepiej pokazały, że sport naprawdę łączy pokolenia.

Na zakończenie gali wiceprezes PZHL pani Danuta Piorun wręczyła zawodnikom pamiątkowe wyróżnienia, a oni jeszcze raz zeszli na taflę, by zebrać zasłużone oklaski. Za to, co zrobili wtedy i za to, że dziś nadal są częścią tej historii, pozostając ważną częścią polskiego hokeja - jego fundamentem, pamięcią i inspiracją dla kolejnych pokoleń.

Po zakończonej gali wszyscy goście mieli możliwość zobaczenia wystawy „Triumf w Spodku 6:4”, która przenosiła zwiedzających w realia Mistrzostw Świata w Katowicach z 1976 roku. Ekspozycja wypełniona była unikalnymi pamiątkami, od biletów, programów meczowych i proporczyków, przez archiwalne fotografie i materiały prasowe, aż po osobiste przedmioty zawodników oraz historyczny sprzęt sportowy.

I jeśli ktoś miał wątpliwości, czy takie wydarzenia są potrzebne, wystarczyło spojrzeć na twarze zawodników. Na uśmiech, który pojawiał się co chwilę. Na błysk w oku, gdy wracali do tamtych chwil. Dla licznie zgromadzonej hokejowej młodzieży była to także wartość trudna do przecenienia, możliwość bezpośredniego spotkania z ludźmi, którzy tworzyli historię polskiego hokeja i zobaczenia, jak wygląda prawdziwa pasja, zaangażowanie i sportowy charakter. To właśnie w takich chwilach historia przestaje być tylko opowieścią, a staje się drogowskazem dla kolejnych pokoleń młodych sportowców.

Atmosfera tego wyjątkowego spotkania przeniosła się do restauracji MAX, dawnej Olimpijskiej, gdzie zawodnicy w bardziej kameralnej przestrzeni do późnych godzin nocnych wracali wspomnieniami do swoich sportowych i życiowych historii, dzieląc się nimi jeszcze długo po zakończeniu oficjalnej części wydarzenia.

Polski Związek Hokeja na Lodzie składa serdeczne podziękowania wszystkim Zawodnikom i Gościom, którzy przyjęli zaproszenie i swoją obecnością uświetnili galę oraz wystawę „6:4 Triumf w Spodku”. Państwa obecność pozwoliła na nowo przeżyć emocje sprzed 50 lat i sprawiła, że historia polskiego hokeja na chwilę znów stała się teraźniejszością.

Z ogromnym szacunkiem i wdzięcznością wspominamy także tych Zawodników, którzy nie mogli być z nami ze względu na wiek i stan zdrowia. Choć nieobecni, pozostają ważną częścią tej historii, a spotkanie to było również wyrazem pamięci o Nich i o wszystkim, co wspólnie stworzyli.

 

Galę i wystawę „6:4 Triumf w Spodku” objął honorowym patronatem Marszałek Województwa Śląskiego Wojciech Saługa oraz Prezydent Miasta Katowice Marcin Krupa.

Partnerem i gospodarzem wydarzenia jest Miasto Katowice.

Patronat medialny sprawuje TVP3 Katowice oraz Polskie Radio Katowice.

GALERIA - https://polskihokej.eu/artykul/5009